Autorskie prawa osobiste – trochę teorii raz jeszcze

Unsplash/Pixabay

Unsplash/Pixabay

Postanowiłem iść za ciosem i po wyjaśnieniu pojęcia autorskich praw majątkowych zająć się zdefiniowaniem autorskich praw osobistych. Są one nie mniej ważne niż prawa majątkowe. Biorąc pod uwagę więź twórcy z jego „dzieckiem”, czyli utworem, czasem są nawet ważniejsze – przynajmniej z jego (autora) subiektywnego punktu widzenia. Zapraszam do lektury.

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:

1)   autorstwa utworu;

2)   oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo;

3)   nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;

4)   decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności;

5)   nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

 

Odniosę się po kolei do powyższych uprawnień:

1)      Prawo do autorstwa utworu.

Prawo do pozwala twórcy domagać się od innych osób tego, aby to jego uważano za twórcę danego utworu. Jednocześnie nikt inny nie może sobie autorstwa jego utworu przypisywać. Czyli jeżeli ja napisałbym powieść zatytułowaną np. „Klątwa kurhanu” to mógłbym domagać się przypisywania mi autorstwa tejże. Gdyby zaś jej autorstwo przypisywałby sobie ktoś inny – mógłbym szukać ochrony przed sądem.

2)      Prawo do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo.

Aut.: Kamil Porembiński (Wikimedia)

Aut.: Kamil Porembiński (Wikimedia)

To uprawnienie nierozerwalnie związane jest z uprawnieniem wskazanym w pkt 1 i jest – w pewnym sensie – jego doprecyzowaniem. Jako autor mogę żądać bowiem aby każdy egzemplarz „Klątwy kurhanu” był podpisany moim imieniem i nazwiskiem. Z drugiej strony mogę wymagać także, aby jej wydawca podpisał mnie pseudonimem lub aby moje autorstwo zostało utrzymane w tajemnicy. Z tym wiąże się ciekawy problem autorów widmo (ghostwriterów), o którym kiedyś napiszę. Tożsame uprawnienia mają oczywiście twórcy wszelkich innych utworów – architekci, fotografowie, malarze itd. Rozsądne przy tym wydaje się domniemywanie żądania twórcy do podpisywania jego utworów nazwiskiem, co potwierdza orzecznictwo:

W odniesieniu do osobistego prawa twórcy do „oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępnienia go anonimowo” należy domniemywać jego pozytywne wykonanie, tj. decyzję twórcy o rozpowszechnianiu utworu ze wskazaniem jego nazwiska lub pseudonimu; natomiast negatywne wykonanie tego prawa, tj. decyzja twórcy o zatajeniu jego autorstwa musi wynikać z wyraźnego oświadczenia woli twórcy. – tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 października 1997 r., I ACa 477/97.

3)      Prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania.

Każdy twórca może żądać, aby jego utwór był rozpowszechniany w takiej formie, w jakiej go stworzył i aby był rozpowszechniany w rzetelny sposób. Nie można więc, bez zezwolenia autora, ingerować w treść utworu. Dopisanie do „Klątwy…” nowego rozdziału – bez mojej zgody – byłoby więc niedopuszczalne. Podobnie jak zmiana jego zakończenia. Gdybym wymyślił sobie, że w końcowej scenie główny bohater po prostu umiera spokojnie we śnie to wydawca nie może tego zmienić i napisać, że bohater ponosi śmierć w czasie ostatecznej walki z kurhanowym upiorem, co kończyłoby się spektakularnym zniszczeniem całego miasteczka. Nieważne, że książka w takiej formie lepiej by się sprzedawała, czy zyskałaby uznanie krytyków – forma utworu zawsze zależna jest od woli jego twórcy. Choć z pewnymi ograniczeniami:

Nie każda zmiana dowolnego elementu treści lub formy utworu narusza prawo do jego integralności, lecz tylko taka jego zmiana, która „zrywa” lub „osłabia” więź twórcy z utworem, usuwa lub narusza więź między utworem a cechami indywidualizującymi jego twórcę. Tak oznaczonych cech naruszenia prawa do integralności utworu nie spełniają drobne zmiany elementów jego treści lub formy, które nie uchylają atrybucji utworu. – tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 października 1997 r., I ACa 477/97.

Rzetelnym wykorzystywaniem utworu jest takie jego prezentowanie, które nie zniekształca i nie przekłamuje rzeczywistej treści czy intencji autora. Nierzetelnym jest np. wybieranie takich fragmentów, które nie odpowiadają właściwemu wydźwiękowi dzieła lub sugerowanie zupełnie innego znaczenia/przeinaczanie treści stworzonych przez autora.

4)      Prawo do decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności.

Twórca ma prawo zadecydować o tym, kiedy i w jaki sposób jego dzieło zostanie po raz pierwszy udostępnione z góry nieokreślonej liczbie osób. Jako autor „Klątwy…” mógłbym więc zdecydować się na utrzymanie jej treści w tajemnicy do piętnastego dnia siódmego miesiąca roku (wg kalendarza chińskiego), kiedy to – w dzień Święta Duchów – książka pojawiłaby się w księgarniach a także do zakupienia w wersji elektronicznej w Internecie.

5)      Prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

Autor może nadzorować wykorzystywanie jego dzieła i w razie potrzeby interweniować w tej sprawie – jeżeli to wykorzystanie jest nierzetelne. Ustawa zezwala twórcy:

a)      żądać udostępnienia mu utworu przed rozpowszechnianiem – celem przeprowadzenia nadzoru,

b)      wypowiedzieć zawartą umowę lub od niej odstąpić, jeżeli przemawiają za tym jego istotne interesy twórcze,

c)      wypowiedzieć zawartą umowę lub od niej odstąpić jeżeli publiczne udostępnienie utworu następuje w nieodpowiedniej formie albo ze zmianami, którym twórca mógłby słusznie się sprzeciwić.

Wydawca, który wbrew żądaniu twórcy nie umożliwił mu wypowiedzenia się co do redakcyjnych, merytorycznych zmian w opublikowanym utworze, narusza autorskie dobra osobiste twórcy. – tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 października 1975 r., I CR 624/75.

Powyżej postarałem się czytelnie zdefiniować autorskie prawa osobiste oraz wskazać na najważniejsze uprawnienia, jakie są z nimi powiązane. Zaznaczam, że w stosunku do konkretnych sytuacji oraz określonych rodzajów utworów prawa osobiste wyglądać mogę nieco inaczej. Dlatego warto do każdej sprawy podchodzić indywidualnie.

Nie chcesz przegapić kolejnego wpisu? Polub bloga na Facebooku, śledź go na Twitterze lub zapisz się na newslettera!

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *