„Obława” na internautów, czyli czy wezwania kancelarii żądającej zapłaty za ściąganie filmów z sieci są zasadne?

oblawa

„Obława” – plakat filmu
Źródło: mat. pr. Skorpion Arte

Głośna w ostatnim czasie jest sprawa „ścigania” internautów przez kancelarię adwokat Anny Łuczak. Osoby posiadające umowy na korzystanie z globalnej sieci otrzymują wezwania do zapłaty wystosowywane w związku z rzekomym naruszeniem przez nie praw autorskich producenta filmu „Obława”. Wezwanie takie zatytułowane jest groźnie, jako „przedsądowe wezwanie do zapłaty w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa”. Czy takiego pisma należy się obawiać? Co zrobić, kiedy je otrzymamy? Płacić? Nie płacić? Czy naprawdę doszło do naruszenia prawa? W tym wpisie sprawdzimy, czy wysyłane przez kancelarię pisma mają w ogóle podstawy prawne.

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że film jest utworem w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z ustawą tą bowiem przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu.

Art. 1 ustawy i prawie autorskim i prawach pokrewnych:

W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1)   wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);

2)   plastyczne;

3)   fotograficzne;

4)   lutnicze;

5)   wzornictwa przemysłowego;

6)   architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;

7)   muzyczne i słowno-muzyczne;

8)   sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;

9)   audiowizualne (w tym filmowe)

film

Źródło: Wikimedia
Aut.: RRZEicons

Filmy podlegają ochronie podobnie, jak innego rodzaju utwory. Przypominam, że jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.  Oznacza to, że rozpowszechnianie może prowadzić jedynie podmiot do tego uprawniony. W przypadku filmu podmiotem tym jest, co do zasady, producent.

Art. 70 ustawy i prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Domniemywa się, że producent utworu audiowizualnego nabywa na mocy umowy o stworzenie utworu albo umowy o wykorzystanie już istniejącego utworu wyłączne prawa majątkowe do eksploatacji tych utworów w ramach utworu audiowizualnego jako całości.

Stąd też w pismach otrzymywane przez internautów jako podmiot, którego prawa zostały naruszone, wskazano Skorpion Arte sp. z o.o. Jest to producent „Obławy”. W jaki sposób jego prawa zostały rzekomo naruszone? Być nie może nie wszyscy korzystający z sieci bittorrent zdają sobie sprawę, ale programy w niej działające, już w czasie pobierania danego pliku, jego fragmenty udostępniają innym ściągającym. Tak jest zasada działania tejże sieci.

BitTorrent – protokół wymiany i dystrybucji plików przez Internet, którego celem jest odciążenie łączy serwera udostępniającego pliki. Jego największą zaletą w porównaniu do protokołu HTTP jest podział pasma pomiędzy osoby, które w tym samym czasie pobierają dany plik. Oznacza to, że użytkownik w czasie pobierania wysyła fragmenty pliku innym użytkownikom. – za: http://pl.wikipedia.org/wiki/BitTorrent

O ile w przypadku samego pobierania pliku można uznać, że następuje to w ramach dozwolonego ustawowego użytku (choć poglądy doktryny prawniczej nie są tu jednoznaczne), o tyle o użytku takowym nie może być mowy, kiedy dany plik jest rozpowszechniany. Skoro więc ściągający „Obławę” jednocześnie ją rozpowszechniają (udostępniają) to naruszają monopol producenta, który jest uprawniony do jej rozpowszechniania. Naruszenie takie jest jednocześnie naruszeniem prawa. Ustawa przewiduje dwojakie sankcje w takiej sytuacji:

  1) SANKCJE KARNE

Ustawa stanowi, że kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.  Jeżeli  zaś sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

2) SANKCJE CYWILO-PRAWNE

Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:

Źródło: Wikimedia Aut.: Andrew Butko

Źródło: Wikimedia
Aut.: Andrew Butko

  1)   zaniechania naruszania;

  2)   usunięcia skutków naruszenia;

  3)   naprawienia wyrządzonej szkody:

a)  na zasadach ogólnych albo

b)  poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;

  4)   wydania uzyskanych korzyści.

Jak widać konsekwencje mogą być poważne, w najgorszym przypadku może skończyć się nawet karą pozbawienia wolności, a więc wiezieniem.

Co robić? Czy zapłacić kilkaset złotych na rachunek kancelarii wzywającej nas do zapłaty? O tym w następnym wpisie. Nie chcesz go przegapić? Kliknij „Lubię to” (pod „bądź na bieżąco”) na belce z prawej strony – zostaniesz poinformowany na Facebooku, kiedy pojawi się nowy wpis. Możesz też śledzić blog na Twitterze i zapisać się do newslettera. 

[Aktualizacja: następny wpis o „Obławie” z odpowiedzią na pytanie „czy płacić?” – już dostępny – tutaj.]

[Polecam też wpis o wezwaniach do zapłaty w związku z używaniem Chomikuj.pl – tutaj.]

[A także o żądaniu zapłaty za… filmy pornograficzne – tutaj.]

 

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *